15 lipca 2018mgr Grzegorz Tokarczyk D.O.

Ad.1
Złapiesz gumę (skręcisz nogę) lub masz nie odpowiednie ciśnienie w oponach/źle wyważone koła (nie prawidłowo obciążasz
jedną z kończyn dolnych) to daleko nie zajedziesz w dobrym "stanie technicznym". Zaraz będzie coś stukać, znosić Cie
na jedną ze stron.
Ad. 2
Z jakiegoś powodu układ wydechowy twojego samochodu jest zardzewiały i prawidłowo nie funkcjonuję to będzie kichał,
prychał chodził jak traktor (wyobraźcie sobie jak po drogach jeżdżą takie rozklekotane samochody. Myślisz że to
tuningowana Honda Civic z super fajnym basowym tłumikiem a to ledwo toczący się samochód).
Twój układ oddechowy będzie pracował podobnie (kaszel, świst, duszności, szybko się męczył).
Ad. 3
Wlewasz byle jakie paliwo do swojego samochodu to się nie dziw że nie będzie miał mocy i na pierwszych światłach
wyprzedzi Cie młodziak w Matizie (nie mam nic do Matiza sam miałem Lanosa).
Pijesz wysoko słodzone napoje zamiast wody to się nie dziw że cukier zapycha wszystkie twoje naczynia krwionośne i nie
dostarcza odpowiednie ilość krwi do komórek i narządów, które w następstwie nie są wydajne tak jak trzeba.
Ad.4
Zalewasz silnik olejem nie wiadomo jakiej firmy zamiast dorzucić parę złotych i kupić porządny olej.
Jesz fastfoody, słodycze, posiłki smażone na głębokim oleju rzepakowym (tak olej rzepakowy jest złym pomysłem jeżeli
chodzi o smażenie na nim potraw), tłuszcze trans, jesz nie regularnie.
Ad. 5
W elektronice co chwilę wyskakują jakieś błędy? A to żarówka spalona światła cofania, światła mijania. Zapaliło się
samo? Może samo zgaśnie .Coraz więcej błędów, nie ma czasu podjechać do elektromechanika i w efekcie pada komputer
pokładowy, który zarządza wszystkimi układami w samochodzie.
Uderzysz się w małego palca idąc w nocy zajrzeć do lodówki, żona zrobi aferę bo nie wyniosłeś śmieci, projekty w pracy
miały być gotowe na zeszły wtorek. W końcu bierzesz urlop w pracy bo już nie ogarniasz tego wszystkiego, zaczyna Cię
wszystko boleć - nagle Ci się przypomina (w zasadzie to organizm przypomina), że miałeś skręconą kostkę i kiedyś dysk
wypadł w lędźwiowym - to jest przestymulowanie układu nerwowego. Za dużo stresorów dostaje i się buntuje.
Posiadając samochód masz obowiązek zrobić raz w roku przegląd. Jak nie zrobisz to jakie są konsekwencje? Mandat?
A przegląd swojego organizmu kiedy zrobiłeś/zrobiłaś?
Podstawowe badania laboratoryjne?
Kiedy byłeś/byłaś u fizjoterapeuty, żeby sprawdził co się dzieje z twoim ciałem?
Kiedy poćwiczyłeś/poćwiczyłaś chociaż 30 minut?
Kiedy zrobiłeś/zrobiłaś coś dla siebie, tak żeby się zrelaksować/odstresować (nie myślę tu o wieczornym drinku)?
Pamiętajcie profilaktyka jest bardziej dostępna i tańsza niż leczenie. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Często słyszę od pacjentów - "stało się samoistnie, to myślałem, że też samo przejdzie". Zazwyczaj po tym pada drugie stwierdzenie, moje ulubione - "już się przyzwyczaiłem/przyzwyczaiłam do tego bólu". Ja bym nie chciał jeździć samochodem, w którym co chwilę się coś psuję, stuka, puka, kapie z silnika, dużo pali, kopci z tłumika jak z komina.
Jeśli dotrwałeś do końca to bardzo Ci dziękuje. Niech Twoi znajomi pamiętają o swoim przeglądzie by jak najdłużej cieszyć się bezpieczną i komfortową jazdą.

Doświadczony osteopata i fizjoterapeuta, specjalizuje się w terapii manualnej oraz leczeniu dolegliwości bólowych i przewlekłych. Słynie z holistycznego podejścia, trafnej diagnostyki i skutecznych terapii, dostosowanych do potrzeb każdego pacjenta.
Strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Dowiedz się więcej.